Do pobrania

Do pobrania

Login

Klauzura



Zaproszenia

s. SancjaSiostra Sancja Szymkowiak przysza na wiat 10 lipca 1910 roku we wsi Modanw k. Ostrowa Wielkopolskiego jako najmodsza i jedyna dziewczynka z piciorga dzieci Augustyna i Marianny. W trzy tygodnie po urodzeniu zostaa ochrzczona i otrzymaa dwa imiona: Janina Ludwika.
Jej rodzice, ludzie rzetelni, pracowici, gboko religijni, troszczyli si by wychowa swoje dzieci w duchu autentycznych wartoci chrzecijaskich. Modlitw zaczynali i koczyli kady dzie i kady posiek, czsto chodzili do kocioa i przystpowali do sakramentw w., a ywy kontakt z Bogiem pomaga im weryfikowa swoje codzienne postpowanie w wietle wiary. Wychowanie religijne w rodzinie Szymkowiakw szo w parze z wychowaniem patriotycznym, mieszkali bowiem na terenach zaboru pruskiego, gdzie niemiecka polityka zaborcza bya nastawiona na walk z polskoci i katolicyzmem.
Z domu rodzinnego wyniosa wic siln wiar, gorc mio Serca Jezusowego, mocne zasady moralne oraz zamiowanie do pracy sumiennej, systematycznej i powanego traktowania swoich obowizkw.
ywe i radosne dziecko, jakim bya Janina, wnosio w dom beztroski umiech i radosne szczcie. Rodzice otaczali j szczegln mioci, a ojciec nazywa swoj "krlewn". Wychowana w bezporednim kontakcie z przyrod, w krgu najbliszych osb, z dala od ludzkiego gwaru, lubia samotno.
Bya grzecznym i ulegym dzieckiem wobec rodzicw i serdeczn wobec braci. Po trzech latach nauki w niemieckiej szkole elementarnej w pobliskiej Szklarce, w 1919 roku rozpocza nauk w eskim Liceum i Gimnazjum Humanistycznym w Ostrowie Wielkopolskim. Jako 9-letnie dziecko musiaa wic rozsta si z rodzicami i zamieszka na stancji. Jak to czynia w domu rodzinnym tak i w nowym rodowisku: codziennie modlia si w skupieniu i czsto chodzia do kocioa. Chocia bya bardzo naturalna i wesoa dawao si zauway, e ya innym wiatem, ktrego nie odkrywaa przed otoczeniem. Kochaa Pana Boga nade wszystko i On by jedynym celem jej de. W 1921 roku rodzice Janiny zakupili dom w Ostrowie Wielkopolskim i dziki temu znalaza si znowu razem z rodzicami i brami.
W szkole bya piln i ambitn uczennic, wyrniaa si wzorowym zachowaniem, niezwyk skromnoci i wielk uczciwoci. Bya wyprbowan koleank, gotow nie pomoc w kadej chwili. Nigdy nie daa nikomu odczu, e pochodzi z rodziny dobrze sytuowanej, ale swoj prostot i bezporednioci oraz poczuciem humoru pocigaa do siebie koleanki. Delikatna mio wobec blinich i wraliwo na ich potrzeby bya usposobieniem jej duszy, dlatego miaa uszlachetniajcy wpyw na innych.
W maju 1928 roku zdaa egzamin dojrzaoci i wtedy po raz pierwszy jej osobiste plany nie byy zgodne z planami rodzicw, ktrzy pragnli wyda j za m i pozosta przy niej w podeszym wieku. Udao si jej jednak przekona rodzicw i po roku rozpocza studia na Uniwersytecie Poznaskim, na filologii romaskiej. Okres studiw charakteryzowa si w jej yciu usiln prac intelektualn, gbokim yciem duchowym i dziaalnoci charytatywno - apostolsk. Kady dzie rozpoczynaa uczestnictwem we Mszy w. Gboka wiara nadawaa sens i warto caemu jej postpowaniu przejawiajc si w konkretnych czynach mioci. Jako studentka braa czynny udzia w pracach Sodalicji Mariaskiej: w zebraniach, konferencjach, rekolekcjach zamknitych apostoujc dyskretnie i skutecznie. Znali j dobrze ubodzy w najbardziej zaniedbanej dzielnicy Poznania w tzw. "Wesoym Miasteczku", ktrych wspomagaa w miar wasnych si i moliwoci. Ta praca wrd biednych wymagaa od niej nie tylko heroicznej ofiary, ale i odwagi. W studenckim rodowisku Janina bya znana jako "zawsze wesoa, pogodna, zrwnowaona i pobona". Jedna z jej koleanek wspomina: "Nigdy nie krytykowaa, ani le o nikim nie mwia. Take nie odwayabym si w jej obecnoci o kim le mwi". Mimo, e bya raczej osob skryt, nienarzucajc si, to jednak swoim postpowaniem i caym yciem oddziaywaa na otoczenie. Cel jej de by jasno okrelony:" Powiedziaa do mnie - wspomina Janina Gobiowska - e imi w. Teresy byo wypisane na niebie i ja te chc zosta wit". To jej pragnienie stawao si rzeczywistoci w zwyczajnym yciu studenckim, wrd nauki, pracy i modlitwy.

W 1934 roku korzystajc z zaproszenia Sistr Oblatek Serca Jezusowego wyjechaa do Francji, by w ten sposb lepiej przygotowa si do egzaminu magisterskiego z jzyka francuskiego. Wzia udzia w pielgrzymce do Lourdes i jak sama napisze: "zadecydowaa ona o caej mej przyszoci i nie wracajc ju do domu rodzinnego rozpoczam postulantur w Zgromadzeniu Sistr Oblatek". Ziarno powoania, ktre od dziecka rozwijao si w niej, widocznie tam u stp Matki Boej, ktr tak bardzo kochaa, dojrzao wyraajc si w jasnej i konkretnej decyzji.
Opatrzno jednak miaa inne wzgldem niej zamiary. Wkrtce, bo po siedmiu miesicach, na usiln interwencj rodziny, zmuszona bya opuci Francj i wrci do kraju. Byo to dla niej trudne dowiadczenie. Nie zaamaa si jednak, ale zaufaa we wszystkim Bogu. Po powrocie do domu nadal mylaa o wstpieniu do klasztoru. Sami rodzice obserwujc jej styl ycia byli pewni, e nie zrezygnuje ona ze swych planw i prne s wszelkie ich namowy. Matka wysaa j do brata, ks. Eryka, proboszcza w Drobninie, w nadziei, e odwiedzie j od tego zamiaru. Ksidz Eryk natomiast rozumia swoj siostr jak nikt inny i pragn jej pomc odczyta Wol Bo. W tym celu skontaktowa j z Siostrami Serafitkami, ktre pracoway w jego parafii. Po zapoznaniu si z prac sistr Janina uwiadomia sobie, e Bg powouje j do tego wanie Zgromadzenia. 27 czerwca 1936 roku poprosia o przyjcie w domu prowincjalnym w Poznaniu przy ul. w. Rocha 13.

s. SancjaPrzy obczynach, ktre odbyy si rok pniej otrzymaa nowe imi: Maria Sancja. Wtedy postanowia sobie mocno: "Ja wit musz zosta za wszelk cen" i bez zastrzee oddaa si Bogu. Wierna przepisom zakonnym, posuszna poleceniom przeoonych, z gbok wiar umiaa wszdzie dostrzega wol Tego, ktrego wybraa. Od pocztku odznaczaa si niezwyk gorliwoci, a Chrystus obecny w Eucharystii, by dla niej rdem mocy w podejmowaniu trudw zakonnego ycia. Zawsze skupiona, a przy tym naturalna, pogodna, pena yczliwej i bezinteresownej mioci; zadziwiaa wszystkich sw gotowoci suenia i niesienia pomocy pomimo wtego zdrowia. Jej ycie, na pozr bardzo zwyczajne i szare kryo w sobie nadzwyczajn gbi zjednoczenia z Bogiem. We wszystkim umiaa dostrzega Jego wol, a kad, nawet najmniejsz czynno speniaa z mioci ku Niemu. Pragna zosta wit i konsekwentnie do tego dya, zawsze gotowa na najwiksze ofiary, wyrzeczenia i upokorzenia, by wynagradza Boemu Sercu za grzesznikw i by dla Niego pociech. W Zgromadzeniu Siostra Sancja speniaa rne prace: bya wychowawczyni, nauczycielk, tumaczk, furtiank, refektark.

Gdy przyszy cikie dni okupacji hitlerowskiej wiele sistr udao si do swoich rodzin. Siostra Sancja pozostaa jednak w zakonnej wsplnocie, chocia ycie tej wsplnoty z dnia na dzie stawao si trudniejsze. W tych trudnych chwilach w sposb szczeglny janiaa jej silna i niezachwiana wiara, duch mstwa oraz dziecica ufno do Boga. Wszdzie, gdzie si pojawia wnosia w otoczenie ducha pokoju i nadziei, a dla cierpicych i zaamanych bya duchowym oparciem. Jecy francuscy i angielscy, ktrym suya z naraeniem ycia jako tumacz, nazywali j "anioem dobroci" i "wit Sancj".

Ciar pracy, zimno i gd wyczerpay jej wte siy i niebawem staa si ofiar nieuleczalnej choroby grulicy garda. Wielkie cierpienia znosia z zadziwiajcym spokojem i zupenym poddaniem si woli Boej. Dnia 6 lipca 1942 roku z radoci zoya luby wieczyste, jednoczc si ze swoim Oblubiecem, na ktrego spotkanie z utsknieniem czekaa w chwili mierci. Odesza do Pana 29 sierpnia 1942 roku, majc zaledwie 32 lata ycia.
Znamienne s jej sowa wypowiedziane przed mierci, gdy pena dziecicej ufnoci, e Bg nie odmwi niczego tym, ktrzy Go miuj, cichym gosem zapewniaa otaczajce j grono sistr: "polecajcie mi wasze sprawy a ja przedstawia je bd Panu, bo umieram z mioci, a Mio mioci niczego odmwi nie moe".

mier S. Sancji bya wielkim przeyciem dla otoczenia. Wkrtce popyny do Tronu Boego liczne proby za jej porednictwem, a sawa jej witoci, istniejca ju za ycia, rozszerzaa si. Znalaza wiernych czcicieli nie tylko w swoim Zgromadzeniu, ale przede wszystkim wrd modziey uczcej si i szukajcej wyszych wartoci ycia. To sprawio, e Zgromadzenie Sistr Serafitek podjo starania o beatyfikacj S.Sancji, ktrej dokona Ojciec wity Jan Pawe II w Krakowie 18 sierpnia 2002 r.
Dzisiaj, gdy Siostra Sancja dostpia ju chway otarzy, dzikujemy Bogu za dar beatyfikacji tej, ktra ycie zwyczajne uczynia niezwykym przez dziecice zawierzenie Bogu i heroiczn mio. Obecnemu wiatu, gdzie przemoc i nienawi zdaj si usuwa sprzed oczu wartoci nadprzyrodzone, Siostra Sancja przypomina odwieczn prawd, zawsze wie, e Bg jest Mioci i jedynie On moe nada sens i peni wszystkim ludzkim deniom. Modym, zagubionym ludziom naszych czasw, zagroonym sektami i innymi bdami ona mwi swoim modzieczym entuzjazmem, e w Bogu tylko mona znale prawdziwe szczcie i pokj, ale pod warunkiem poddania si bez zastrzee Jego Ojcowskiej Woli.

Artyku zaczerpnity ze strony www.serafitki.pl

MODLITWA
Boe, Ojcze Najlepszy, Mioci Najwysza, ktry hojnie rozdzielasz swoje dary, aby rosa rzesza Twoich witych, pomnij na yw wiar i dziecic ufno pokornej suebnicy Twojej, Bogosawionej Sancji, przyrzekajcej w godzinie swej mierci, e ordowa bdzie za nami u Twojej Dobroci z najpewniejsz nadziej wysuchania, udziel mi aski... o jak Ci gorco prosz przez wstawiennictwo tej na ziemi bez reszty oddanej Ci duszy. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

AddThis Social Bookmark Button
 


Wsplnota Honoracka

Tu jesteś Start